Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
443 posty 1481 komentarzy

W obronie cywilizacji łacińskiej przed bandytami i obłudnikami

Janusz Górzyński - Quis et deus? – KTÓŻ JAK BÓG! Discedite a me omnes pessimi haeretici, filii diaboli, et pestes animarum: vos detestor, et abominor, et cum Ecclesia Dei anathematizo. Jan kard. Bona O Cist

„Dwa carstwa” na Ukrainie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„Dwa carstwa” na Ukrainie wg męczennika bł. bp. Grzegorza Chomiszyna

„Dwa carstwa” na Ukrainie wg męczennika błogosławionego bp. Grzegorza Chomiszyna

 

Na promocji książki „Dwa Królestwa” bł. bp. Grzegorza Chomyszyna wydanej przez Centrum Ucrainicum KUL pojawiła się grupa osób, które nigdy wcześniej nie pojawiały się na naszych konferencjach. Ubrani w tradycyjne ukraińskie haftowane koszule zachowywali się skandalicznie, przerywali spotkanie, krzyczeli „hańba”. Nigdy wcześniej takie zachowania nie miały miejsca na auli biskupiej podczas naszych konferencji. Krzyczeli, że wspomnienia nie są autentyczne. Obrzucali obelgami obecnego na sali ks. bp. Mariana Buczka, który napisał wprowadzenie do pamiętników, że jako „polski biskup” wtrąca się w sprawy Kościoła „ukraińskiego

Źródło; https://wpolityce.pl/historia/309918-prof-kul-o-awanturze-na-promocji-ksiazki-ubrani-w-ukrainskie-haftowane-koszule-zachowywali-sie-skandalicznie-przerywali-spotkanie-nasz-wywiad

 

„Dwa królestwa”. Książka bardzo niewygodna

https://www.youtube.com/watch?v=k7GTZzPgiqA

Bł. bp Grzegorz Chomyszyn Orędownik polsko ukraińskiego pojednania

https://www.youtube.com/watch?v=OQ08NF5X2w0

 

„W narodzie ogarniętym gorączką szowinizmu, z upadkiem autorytetu Bożego —  upada również wszelki prawdziwy, prawny i sprawiedliwy autorytet ludzki, bez którego nie mogą istnieć wspólne, solidne i pozytywne dążenia moralne, mogące być uwieńczone trwałymi korzystnymi wartościami.

Natomiast występuje zgniły rozkład, nerwowa gorączka, która trawi i zabija wszelką żywotną siłę organizmu narodowego.

W narodzie, trawionym taką gorączką i zaślepionym szowinizmem, nacjonalizm jest najważniejszym i jedynym patentem na autorytet — „świętości narodowe” zastępują wszelką pozytywną moralność, a zbankrutowanych   demagogów   uważa się nieraz za   „narodowych bohaterów i męczenników”.Bł. bp Grzegorz Chomyszyn

Źródło; https://forumdlazycia.wordpress.com/2016/12/06/problem-ukrainski-bl-bp-grzegorz-chomyszyn-polecam/

 



 

 

Boże jeśli zapomnę o nich Ty zapomnij o mnie!

 

Pod apelem w obronie Pomnika Rzezi Wołyńskiej podpisały się osoby, które przez swoją działalność i poprzez całe swoje życie dawały świadectwo wierności prawdy, zbierały i udokumentowały tę prawdę, (…) ale też osoby, które cudem ocalały ze straszliwych rzezi. Trzeba uszanować ten głos – powiedział w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Włodzimierz Osadczy, dyrektor Centrum Badań Wschodnioeuropejskich Ucrainicum KUL.

 

Apel podpisali m.in.: prof. Andrzej Zapałowski, ks. Tadeusz Isakowicz-Zalewski, Stanisław Srokowski czy dr Lucyna Kulińska. [więcej]

 

Pomnik Rzezi Wołyńskiej, który miałby stanąć w Toruniu, na lewicy budzi duże kontrowersje. Jest krytykowany m.in. za zbyt dużą drastyczność. Zdaniem prof. Włodzimierza Osadczego atak na taką formę upamiętnienia zbrodni wołyńskiej jest efektem działań środowisk występujących przeciwko Polsce.

Źródło; http://www.radiomaryja.pl/informacje/u-nas-prof-osadczy-o-apelu-obronie-pomnika-rzezi-wolynskiej-walka-prawdy-klamstwem/

 

Sprawa pomnika ku czci ofiar UPA na Wołyniu

http://www.radiomaryja.pl/multimedia/audio/aktualnosci/apel-o-powstanie-pomnika-ofiar-rzezi-wolynskiej/

Wołyń - nierozliczone ludobójstwo

https://www.youtube.com/watch?v=6YARNGRv8VQ

W kwestii zbrodni wołyńskiej mamy do czynienia z powrotem do opracowanej w 1944 roku narracji banderowskiej – podkreślił historyk.

Powtarza się narracja banderowska, która została w 1944 roku opracowana przez służby propagandowe ośrodków, które popełniły ludobójstwo. Tutaj mamy – jak w Ewangelii – sytuację, kiedy Żydzi postanowili mówić, że ciało Jezusa zostało skradzione i tak do dnia dzisiejszego się mówi. Mamy podobną sytuację ze zbrodnią ludobójstwa. Zakłamane ośrodki, które odpowiadały i odpowiadają za ludobójstwo, narzuciły tę narrację. Ona do dnia dzisiejszego na Ukrainie bezwzględnie jest obowiązująca, natomiast w Polsce niestety też ma wielu zwolenników – zauważył ekspert.

Prof. Włodzimierz Osadczy wyraził rozczarowanie z powodu braku odpowiednich działań obecnego rządu w kwestii m.in. przyjęcia ustawy o penalizacji banderyzmu w Polsce.

Środowiska rządowe, rządzące obecnie w Polsce, z którymi się identyfikujemy, które wspieramy i chcemy, żeby ta dobra zmiana nastąpiła, niestety nie spisują się, gdy chodzi o kwestie bardzo dla nas ważne. Wynosi się obszar spraw pamięci na szczebel dyplomatyczny. Nie wyobrażam sobie, aby państwo Izrael dyskutowało z kimś albo wchodziło w jakieś targi dyplomatyczne, gdy chodzi o pogrzeb czy też upamiętnienie ofiar holokaustu. Dlaczego rząd Polski zachowuje się inaczej? Dlaczego prezydent Polski zachowuje się inaczej? Dlaczego środowiska, którym zaufaliśmy, które wpieramy, zachowują się inaczej? Dlaczego do dnia dzisiejszego nie została uchwalona ustawa o penalizacji banderyzmu na terenie Rzeczpospolitej Polskiej? – pytał historyk.

 


 

Cesarstwo Boże kontra (banderowskie) cesarstwo szatana

 

28 grudnia 1945 roku zmarł (w więzieniu NKWD) w Kijowie, w wieku 78 lat (ur. 25 III 1867), Bł. Grzegorz [Hrihoryj] Chomyszyn, biskup greckokatolicki, męczennik; w latach 1902-04 rektor seminarium duchownego we Lwowie, od 1904 ordynariusz stanisławowski; przyjmując specyfikę Cerkwi greckokatolickiej i upatrując jej misję w doprowadzeniu schizmatyków do jedności z Kościołem pod przewodnictwem papieża, starał się ograniczać separatyzm w obrzędowości oraz wpływy moskalofilstwa i prawosławia; zastąpił w liturgii słowo „prawosławny” [chrześcijanin] terminem „prawowierny”, popularyzował kult Najświętszego Sakramentu, święto Bożego Ciała i kult św. Jozafata Kuncewicza; wprowadził w diecezji obowiązkowy celibat księży; zwalczał szowinistyczny i zbrodniczy nacjonalizm ukraiński, popierał zaś Ukraińską Katolicką Partię Ludową (UKNP); współpracował też z konserwatystami i monarchistami polskimi (Jan Bobrzyński, „Nasza Przyszłość”); aresztowany po raz pierwszy przez NKWD w 1939 roku, lecz wówczas zwolniony, ponownie aresztowany w kwietniu 1945, zmarł w więzieniu łukianowskim; beatyfikowany (wraz z 28 innymi męczennikami greckokatolickimi) przez papieża Jana Pawła II 27 czerwca 2001 roku.

prof. Jacek Bartyzel

Po latach odkryto zapiski bł. Bp. Grzegorza Chomyszyna zatytułowane „Dwa królestwa”, które opublikowano w językach ukraińskim i w polskim. Książka wstrząsnęła Ukrainą a nade wszystko cerkwią grekokatolicką. Jest w tej chwili największym hitem wydawniczym zarówno w Polsce jak i na Ukrainie, gdzie oprócz oficjalnych wydań tegoż dzieła, także krążą kserokopie i kopie tej prześladowanej przez cerkiew i przez neobanderowców książki autorstwa Błogosławionego Męczennika i pasterza, który przestrzegał Ukraińców przed szowinistycznym satanizmem.  W czasach gdy sięga się na Ukrainie po kult oprawców Polaków i innych narodów z OUN UPA, który rzekomo ma być fundamentem spajającym Rusinów, to tym bardziej znaczenia nabierają przestrogi bł. Bp. Grzegorza Chomyszyna przed renesansem neobanderyzmu.

źródło; http://myslkonserwatywna.pl/bl-grzegorz-chomyszyn/

 

 

Rozmowy niedokończone prof. Włodzimierz Osadczy „Dwa królestwa” cz. 1

http://www.radiomaryja.pl/multimedia/audio/rozmowy_niedokonczone/rozmowy-niedokonczone-krolestwa-swiadectwo-sprawiedliwego-ukrainca-bl-bpa-grzegorza-chomyszyna-cz/

Rozmowy niedokończone prof. Włodzimierz Osadczy „Dwa królestwa” cz. 2

http://www.radiomaryja.pl/multimedia/rozmowy-niedokonczone-krolestwa-swiadectwo-sprawiedliwego-ukrainca-bl-bpa-grzegorza-chomyszyna-cz-ii/

 

Ideologia banderowska była wzorowana na hitlerowcach. Tytuł mówi za siebie. Nie możemy przechodzić na porządku dziennym, nad takim podejściem i gloryfikacją ideologii, która miała na celu wymordowanie naszego narodu. Niestety trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i zrewidować podejście do naszego wschodniego sąsiada, który nie zachowuje się wobec nas w sposób właściwy. I o tym mówi ks. Isakowicz – Zaleski w trzeciej części rozmowy na temat stosunków polsko – ukraińskich. W ostatnim odcinku zaznacza, że niestety Ukraińcy nie szanują Polski i mają wobec naszego kraju bardzo roszczeniowy stosunek. To bardzo smutne, lecz prawdziwe słowa. Zapraszam do słuchania i udostępniania..

Słuchaj; http://thenowypolskishow.co.uk/ideologia-banderowska

 


 

 

Biskup Grzegorz (Hryhorij) Chomyszyn, greckokatolicki ordynariusz stanisławowski (25 marca 1867 – 28 grudnia 1945)jest błogosławionym Kościoła katolickiego, gorącym orędownikiem pojednania polsko-ukraińskiego, działaczem religijnym i społecznym nawołującym do ładu opartego na zasadach moralności chrześcijańskiej. Widział przyszłość narodu ukraińskiego opartą na zasadach katolicyzmu i europejskiej cywilizacji zachodniej. Stąd też był czasem postrzegany jako latynizator i orędownik prozachodniego nurtu w Kościele greckokatolickim. Pracę pasterską prowadził w trudnych czasach budzenia się świadomości narodowej i starć światopoglądowych pierwszej połowy XX w. W sytuacji zaostrzenia polsko-ukraińskich relacji w okresie międzywojennym bp Chomyszyn przestrzegał ludność ukraińską przed „herezją nacjonalizmu”, wskazując na obecnie w „wypaczonym nacjonalizmie” znamiona bałwochwalstwa, a nawet satanizmu. Hierarcha był gorącym patriotą ukraińskim i występował za uszanowanie praw mniejszości ukraińskiej w II Rzeczypospolitej.Razem z tym uważał, że dobrobyt Ukraińców w Polsce powinien być bazowany na zasadach miłości i sprawiedliwości chrześcijańskiej, pracy organicznej i organizacji, które tworzyły warunki państwa demokratycznego. Radykalizm i przemoc były to środki, które – zdaniem błogosławionego biskupa – donikąd nie doprowadzą, a tylko ściągną na naród ukraiński nieszczęście. Poszukiwał współpracy z rządem polskim i episkopatem rzymskokatolickim.Znane są jego rozmowy z ministrem spraw wewnętrznych RP Bronisławem Pierackim skierowane na uregulowanie sytuacji Ukraińców w Polsce. Był to biskup greckokatolicki niezwykle ceniony w Episkopacie Polskim. Bł. Grzegorza Chomyszyna łączyły dobre przyjacielskie więzy ze świętym Józefem Bilczewskim, rzymskokatolickim arcybiskupem Lwowa. Bardzo przychylnie opinie na jego temat wysławiali także inni polscy biskupi. Razem z tym prowadził polemikę z abp. Andrzejem Szeptyckim, greckokatolickim metropolitą Lwowa w sprawie niedostrzeżenia niebezpieczeństwa szerzącego się nacjonalizmu.

W czasie okupacji sowieckiej i niemieckiej przestrzegał przed nienawiścią i totalitaryzmem. Potępił ludobójcze akcje nacjonalistów ukraińskich, a w przededniu Krwawej Niedzieli 11 lipca 1943 r. zwrócił się do biskupów unickich z propozycją wspólnego listu hierarchów przestrzegającym przed zbrodnią ludobójstwa.

Bp. Chomyszyn był więziony przez gestapo, a potem NKWD. Zmarł śmiercią męczeńską w więzieniu NKWD w Kijowie.

Św. Jan Paweł II osobiście zachęcał Kościół greckokatolicki do przygotowania procesu beatyfikacyjnego Sługi Bożego bp. Grzegorza Chomyszyna. Będąc z wizytą apostolską we Lwowie papież Jan Paweł II osobiście wyniósł bp. Grzegorza wraz z innymi greckokatolickimi błogosławionymi i wyznawcami wiary do chwały ołtarza jako błogosławionego.

Błogosławiony Grzegorz Chomyszyn - zapomniany orędownik pojednania polsko-ukrainskiego cz. I (Rozmowy Niedokończone w RM prof. W. Osadczy)

https://www.youtube.com/watch?v=Wgmlrju-zPY

http://www.radiomaryja.pl/informacje/bl-ks-bp-grzegorz-chomyszyn-zapomniany-oredownik-pojednania-polsko-ukrainskiego/

Błogosławiony Grzegorz Chomyszyn - zapomniany orędownik pojednania polsko-ukrainskiego cz. II (Rozmowy Niedokończone w RM prof. W. Osadczy)

http://www.radiomaryja.pl/multimedia/rozmowy-niedokonczone-blogoslawiony-grzegorz-chomyszyn-zapomniany-oredownik-pojednania-polsko-ukrainskiego-cz-ii/

 

25 marca br. przypada 150 rocznica urodzin Błogosławionego, który może być wzorcem pojednania polsko-ukraińskiego i świetlaną postacią łączącą oba narody na bazie chrześcijaństwa i wartości cywilizacji łacińskiej.

 

Bp. Marian Buczek i prof. W. Osadczy Bł. Bp. G. Chomyszyn człowiek pojednania

https://www.youtube.com/watch?v=bOnW58qPuyU

 

Popularyzacja działalności Błogosławionego Grzegorza w Polsce, który był obywatelem odrodzonego państwa polskiego, może być dobrym początkiem ożywienia polsko-ukraińskiego dialogu historycznego i wyeksponowania pozytywnych wzorców wspólnych dziejów. Oceniając działalność Biskupa pismo polskie „Roczniki Katolickie” za 1934 r. tak przedstawiało jego poglądy na stosunek wobec Polski: „Zdaniem Dostojnego Autora ze Stanisławowa interes Ukrainy wymaga nie tylko zgodnego współżycia z Polską i lojalności wobec państwa polskiego, ale nawet Polski silnej i bezpiecznej, bo w przeciwnym razie i ta część narodu, mająca znośne jeszcze warunki, wpadłaby w najsromotniejszą niewolę bolszewicką, a cerkiew uległaby zupełnemu rozbiciu, jak to się stało z cerkwią prawosławną w Sowdepii”. („Roczniki Katolickie” 1934, t. XII, s. 411).

Źródło; http://niedziela.pl/artykul/27820/Konferencja-Prorok-Ukrainy-Blogoslawiony

 



 

 

Polska premiera książki „Dwa Królestwa” błogosławionego męczennika bp. Grzegorza Chomyszyna

 

- Pragniemy serdecznie podziękować Instytutowi ks. Piotra Skargi i całemu środowisku „Polonii Christiana”. To oni piersi dostrzegli, że zawierucha, jaka rozpętała się na Ukrainie po publikacji „Dwóch Królestw” to coś więcej niż zwykłe zawirowanie, o których codziennie informują media. To oni pierwsi zwrócili uwagę na istotę całego sporu. To dzięki ich zaangażowaniu od ponad roku możemy popularyzować słowo bp. Chomyszyna i głosić prawdę w duchu katolickim. Bardzo serdecznie Wam za to dziękujemy - powiedział podczas  premiery wydanej po polsku książki „Dwa Królestwa”, autorstwa bł. biskupa męczennika Grzegorza Chomyszyna, prof. Włodzimierz Osadczy.


Premiera książki opublikowanej nakładem Wydawnictwa AA miała miejsce w piątek podczas Salonu Książki Historycznej w Krakowie w Auditorium Maximum Uniwersytetu Jagiellońskiego.

 

Rękopis książki został cudem ocalony z zawieruchy wojennej, przechowany i dopiero w ubiegłym roku wydany na Ukrainie. Dzisiaj ukazuje się jego polskie tłumaczenie, do którego wstęp, przedmowę i posłowie napisali nasi dzisiejsi goście, czyli ks. Ihor Pełechaty i prof. Włodzimierz Osadczy - powiedział na wstępie Andrzej Mardyła - szef Wydawnictwa AA.

 

Następnie głos zabrał prof. Osadczy, zdaniem którego możliwość udostępnienia książki „Dwa Królestwa”polskim czytelnikom to „namacalne świadectwo działalności opatrzności Bożej”.

 

Prof. Włodzimierz Osadczy: Bł. Biskup Grzegorz Chomyszyn, orędownik polsko-ukraińskiego pojednania

https://www.youtube.com/watch?v=VEhATrLsCMs

 

 

- „Dwa Królestwa” to metafora, która nawiązuje do dwóch państw świętego Augustyna i do głębszej metafizyki, która nam towarzyszy w dniu powszednim, czyli walki dobra i zła towarzyszącej nam od początku stworzenia świata - zaznaczył na początku wykładowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

 

Prof. Osadczy zwrócił uwagę na trzy najważniejsze „obszary” książki. Pierwszym z nich jest jej treść, czyli przemyślenia bp. Grzegorza Chomyszyna, które pokazują i obrazują walkę tytułowych „dwóch królestw”. Drugi „obszar” to historia, jaką przeszedł rękopis błogosławionego męczennika, który przeciwnicy idei duchownego próbowali zniszczyć przez co nigdy nie ujrzałby on światła dziennego i nie trafił do wiernych. Trzecim obszarem jest los, jaki spotkał samą książkę i jej wydawcę ks. Pełechatego po jej ukazaniu się w wersji ukraińskiej. - Siły zła rozpoczęły bezwzględną walkę z „Dwoma Królestwami” poprzez ataki, szykany i represje, jakie spadły m.in. na ks. Pełechatego - osobę odpowiedzialną za popularyzację dzieła bp. Chomyszyna -powiedział prof. Osadczy.

 

Książka bp. Chomyszyna zawiera treści, mówiąc najdelikatniej, niepopularne zwłaszcza jeśli spojrzymy na obecną kondycję Kościoła greckokatolickiego na Ukrainie przesiąkniętego herezją nacjonalizmu - podkreślił historyk. Dodał, że największe „niebezpieczeństwo”, jakie niosą za sobą „Dwa Królestwa” to potępienie zła, jakie ogarnęło ludność ukraińską wraz z rozprzestrzenianiem się tamtejszego „patriotyzmu” budowanego na kradzieżach, gwałtach i bestialskich morderstwach. Bp Chomyszyn stanowczo potępiał tego typu ideologię, pokazywał zło, jakie z niej wychodzi i przedstawiał swoją propozycję dla narodu ukraińskiego opartej o naukę Kościoła Katolickiego - powiedział prof. Osadczy.

 

Po wypowiedzi autora przedmowy i posłowia do książki „Dwa Królestwa głos zabrał ks. Ihor Pełechaty. Opowiedział on o represjach i szykanach, jakie na niego spadły za głoszenie „prawdy historycznej i katolickiej”, zawartej w dziele błogosławionego męczennika.Bp Chomyszyn był nadzwyczajną postacią w historii Ukrainy i Polski, ponieważ dążył do pojednania naszych narodów opartego na wierze katolickiej - podkreślił duchowny. Podał ponadto przykłady prześladowań, jakie spadły na biskupa zarówno ze strony władzy świeckiej, jak i przedstawicieli Kościoła greko-katolickiego i prawosławnego na Ukrainie, za głoszenie Słowa Bożego.

 

Mam nadzieję, że dzięki ukazaniu się polskiej wersji „Dwóch Królestw” uda się w końcu doprowadzić do polsko-ukraińskiego pojednania opartego przede wszystkim na prawdzie i nauce Kościoła - zakończył ks. Pełechaty.

 

#DWA KRÓLESTWA    #BP GRZEGORZ CHOMYSZYN    #WYDAWNICTWO AA    #PROF. WŁODZIMIERZ OSADCZY    #KS. IHOR PEŁECHATY    #PREMIERA    #POLSKA EDYCJA    #KSIĄŻKA    #POLSKA    #UKRAINA    #HEREZJA    #NACJONALIZM    #KOŚCIÓŁ

 TK

Źródło;https://www.pch24.pl/polska-premiera-ksiazki-dwa-krolestwa-blogoslawionego-meczennika-bp--grzegorza-chomyszyna,55360,i.html

 



 

 

Biskup Grzegorz Chomyszyn (1867-1945) został zamordowany w grudniu 1945 r. przez sowieckie NKWD. Jak udało się przechować jego zapiski? Kościół grekokatolicki był prześladowany na Ukrainie przez Sowietów, władze często paliły dokumenty kościelne.

 

Prof. Włodzimierz Osadczy - Bp Grzegorz Chomyszyn - i Jego potępienie szowinizmu ukraińskiego

https://www.youtube.com/watch?v=S_6LULm-LJ0

 

Cudem uratowało się jeden foliant rękopisu, ponad pięćset stron. Były przechowywane przez sprawiedliwych Kościoła grekokatolickiego, którzy kontynuowali linię polityki kościelno-narodowej przez bł.Grzegorza. Przechował je śp. biskup Sofroniusz Dmyterko, przetrwały, bo nie dowiedziały się o nich oficjalne władze kościelne grekokatolickiego.

 

O czym można przeczytać w zapiskach biskupa Chomyszyna?

 

Tematem przewodnim pamiętników jest napominanie przed radykalizmem rozwijającego się integralnego nacjonalizmu, który określał jako „zboczony nacjonalizm” zaburzający szeregi etyczne. Wspomnienia dają dość krytyczną ocenę działalności metropolity Szeptyckiego, który poprzez swoją działanie nieprzychylne narodowi ukraińskiemu doprowadziła do szerzenia się szowinizmu i nacjonalizmu ukraińskiego. Biskup Chomyszyn zwrócił w swoich zapiskach uwagę, że abp Szeptycki był obojętny na kondycję etyczną i moralną narodu oraz umył ręce „wobec herezji nacjonalizmu”. Krytykował go za doprowadzenie do rozpanoszenia się szowinizmu narodowego w Kościele grekokatolickim.Ostrzegał, że działalność Szeptyckiego doprowadzi Kościół grekokatolicki do ruiny.Błogosławiony biskup Chomyszyn odnosił się do doktryny ukraińskiego nacjonalizmu sformułowanej przez Dymitra Doncowa, ale chyba nawet ani razu nie wymienia jego nazwiska. Pisze o rozpanoszonych radykalnych bojówkach nacjonalistycznych, które jak przestrzegał, doprowadzą naród ukraiński do ruiny. Potępiał hurra-patriotów, którzy ściągną takimi działaniami klęskę na własny naród. Ubolewał, że nacjonalizm to największa herezja, która dotknęła naród ukraiński. Nazwał go bałwochwalstwem i satanizmem.

 

Co pisał o liderze OUN Stepanie Banderze?

 

Wspomina o nim z lekceważącą ironią, pisze, że nie wie kim jest ten człowiek. Prawdopodobnie – pisał biskup – to jest syn pewnego ks. Bandery, który poprzez nierozważną działalność doprowadził do opuszczenia parafii przez 300 grekokatolików i przejścia ich na obrządek łaciński.

 

Bez wątpienia biskup Grzegorz Chomyszyn to postać, na której można budować porozumienie polsko-ukraińskie.

 

Tak. Biskup był Ukraińcem i gorącym patriotą swojej Ojczyzny, nie szczędził też ostrych słów krytyki pod adresem polskiego rządu. W przyszłym roku przypada 150 rocznica jego urodzin, spodziewam się że zarówno w Polsce jak i na Ukrainie, przynajmniej w środowiskach otwartych a współpracę, ta postać zostanie należnie uczczona. Wymownym jest fakt, iż na wspomnianym synodzie we Lwowie biskupi greckokatoliccy nie przywidzieli na przyszły rok uroczystości związanych z jubileuszem błogosławionego.

 

Biskup Chomyszyn był wielkim propagatorem cywilizacji łacińskiej na Ukrainie.

 

Ostrzegał przed bizantynizmem, mówił, że z niego wyrósł rosyjski autorytaryzm i bolszewizm. Zarzucano mu latynizatorstwo. Mówił, że skoro jesteśmy Kościołem katolickim to musimy nim być jak najbardziej, we wszystkim, w czym można, również w kalendarzu i celibacie złączeni z Kościołem powszechnym. Nie bać się dorobku kościelnej tradycji łacińskiej, która w wielu sytuacja miała wymiar powszechny. W swojej diecezji wprowadził kalendarz gregoriański i bezżeństwo kapłanów,ostro spierał się o to z arcybiskupem Szeptyckim.

 

Postawił w stosunku do abpa Szeptyckiego tezę, że był on rusofilem.

 

Tak, ponieważ cały czas marzyło mu się nawrócenie Rosji. Postawa pobłażliwa wobec nacjonalizmu ukraińskiego wynikała z chęci uwiarygodnienia się w oczach Ukraińców, których nigdy nie traktował poważnie.Marzył Rosją i robił wszystko, żeby zjednać ją katolicyzmowi!Cel uświęca środki nie tylko w wydaniu Machiavellego. We wspomnieniach Chomyszyna pojawia się kapitalna ocena psychologiczna Szeptyckiego. W książce są podane fotografie listu Szeptyckiego do cara z 1914 r. w którym władyka witał Rosjan jako wyzwolicieli! Pamiętamy, że w czasach kolejnych okupacji pojawiały się podobne listy do innych adresatów.

 

Podczas konferencji we Lwowie pojawił się zarzut, że pamiętniki ociekają nienawiścią do Szeptyckiego.

 

To nie prawda. Odpowiedziałem na ten głos, że tam nie ma ani śladu nienawiści, ponieważ biskup Chomyszyn został uznany przez Kościół katolicki za błogosławionego, oznacza to, że uczucie nienawiści było mu obce. Nie można mu również zarzucić porachunków z Szeptyckim. Chodziło mu tylko o dobro tradycji unijnej i tożsamość Kościoła, która od pewnego czasu – jego zdaniem – była zagrożona poprzez sztuczną bizantynizację i upolitycznienie. Wyraźnie pisał, że czas rozsądzi, kto miał rację, ale milczeć nie mógł wobec nadchodzącej zagłady Kościoła.

 

Książka ukazała się w języku oryginalnym, w którym była pisana, czyli po ukraińsku. Ukaże się również po polsku?

 

Wydaliśmy ją po ukraińsku, żeby jak najprędzej spełnić testament Błogosławionego. Z tekstu wynika, że zależało mu na upublicznieniu książki! Ale przymierzamy się również do wydania polskiego. Książka jest opatrzona napisanym przeze mnie po polsku wstępem, w którym wyjaśniam treść, postawę i zachowanie biskupa Chomyszyna. Kilkaset egzemplarzy zostało przekazanych na Ukrainę, tam bardzo szybko się rozeszły. Książka jest rozchwytywanaposzukiwana, drukarnia nie nadąża z dodrukowywaniem kolejnych egzemplarzy.Książka cieszy się dużym zainteresowaniem, ponieważ odsłania inną wizję rozwoju społeczeństwa, pokazuje normalność, a nie „zboczony nacjonalizm”,który niestety w tej chwili występuje dość powszechnie na Ukrainie, a co najgorsze w środowiskach cerkiewnych.

 

Książka, mimo że cieszy się dużym zainteresowaniem, wywołała olbrzymie oburzenie ze strony hierarchii grekokatolickiej.

 

To wynika z faktu, że nacjonalizm jest ideologią bliską hierarchii greckokatolickiej. We wstępie do książki przytaczam ich wypowiedzi, przypominam słowa arcybiskupa Lwowa Ihora Woźniaka, który w swojej nauce pasterskiej mówił, że Stepan Bandera jest skarbem narodu. Przytaczam wypowiedź kardynała rzymskiego, byłego zwierzchnika Cerkwi greckokatolickiej Lubomyra Huzara, który mówił, że OUN to nie jest dzień przeszły, ale współczesność i świetlany przykład rozwoju społeczeństwa ukraińskiego. To są cytaty, które pokazują stosunek ukraińskich hierarchów do ideologii i postaci, których miejsce na lamusie historii. Pokazują też jak jest kształcony kler grekokatolicki. Na stronie seminarium grekokatolickiego znalazło się w 2013 r. – Roku Wiary w Kościele katolickim – nauczanie wiary katolickiej według Stepana Bandery, zniknął ten tekst ze strony po jakimś czasie. Od kilku lat w dzień uroczystości błogosławionego Jakuba Strzemię, których tradycję wznowił arcybiskup Mokrzycki, organizujemy w ten dzień we Lwowie konferencję naukową poświęconą sprawom związanym z archidiecezją lwowską.W tym roku, w ramach obchodów zorganizowaliśmy konferencję naukową na temat świętych i błogosławionych patronów Polski i Ukrainy. Oczywiście był wśród nich i bł. Grzegorz Chomyszyn. W tym czasie we Lwowie odbywał się również synod biskupów grekokatolickich, na którym książka była jednym z tematów [jak podaje jeden ze świadków tych obrad]. Wspomnienia biskupa Chomyszyna wywołały wielkie oburzenie hierarchów grekokatolickich. Mieli ograniczony możliwości w przeciwdziałaniu książce, bo biskup Chomyszyn jest męczennikiem i błogosławionym Kościoła, więc ograniczyli się do wycofania książki z części bibliotek kościelnych i z kilku świeckich oraz zakazania jej kolportażu. Pojawiły się plotki, że to fałszywka wydana przez Polaków, twierdzono, że polskie służby specjalne zainwestowały potężne środki, aby wydać książkę. Oczywiście są to tylko plotki, ale pamiętajmy, że zgodnie z Ewangelią Żydzi również szerzyli kłamliwe plotki, żeby ukryć prawdę o Zmartwychwstaniu! Jest to jedna z metod walki z prawdą, ale jakże nieudolna.

 

Szykanowany jest ukraiński ksiądz, który przyczynił się do wydania książki, grekokatolicki kapłan Ihor Perechatyj.

 

Przez dwadzieścia sześć lat był redaktorem naczelnym pisma diecezjalnego „Nowa Zoria” założonego przez błogosławionego biskupa G. Chomyszyna i dyrektorem wydawnictwa diecezjalnego.Po ukazaniu się książki, biskup zabronił mu uczestnictwa w promocji książki, na naszej konferencji czekało na niego puste miejsce, a po promocji książki został odwołany z pełnionych stanowisk. Wszczęto wobec niego kościelny proces sądowy za wydanie wspomnień błogosławionego biskupa. Bronią go wierni, uważam to za owoc działania książki i zdrowe ziarno, z którego może coś dobrego wyrosnąć. W trakcie konferencji i promocji książki podchodzili do mnie wierni Kościoła greckokatolickiego i mówili, że gdyby książka ukazała się dziesięć lat wcześniej, to inaczej wyglądałby ich Kościół.Prawdy nie da się zakneblować, a zwłaszcza jeżeli jest to prawda głoszona przez Błogosławionego!

Rozmawiał Tomasz Plaskota

Źródło; https://wpolityce.pl/historia/309918-prof-kul-o-awanturze-na-promocji-ksiazki-ubrani-w-ukrainskie-haftowane-koszule-zachowywali-sie-skandalicznie-przerywali-spotkanie-nasz-wywiad?strona=2

 


 

Referaty wygłoszone w ramach międzynarodowej konferencji naukowej: Prorok Ukrainy - Błogosławiony Grzegorz Chomyszyn, Grekokatolicki Biskup Stanisławowski: życie, działalność, tradycja. Konferencja poświęcona 150 rocznicy urodzin bł. bpa Grzegorza Chomyszyna

 

Prof. Czesław Partacz - Bł. bp G. Chomyszyn i Sł. Boży abp A. Szeptycki: Dwie wizje Cerkwi i narodu

https://www.youtube.com/watch?v=00HdpJBOXqQ

 

Dr Renata Pomarańska - Bpa Chomyszyna przestrogi dla Ukraińców - analiza "Problemu ukraińskiego"

https://www.youtube.com/watch?v=W_5fXHCVTJs

 

Red. Krzysztof Janiga - Kogo uwiera słowo Błogosławionego? Ukraińskie środowiska nacjonalistyczne.

https://www.youtube.com/watch?v=E0lYjTJ5FYA

 

Ks. Ihor Pełechaty - Bł. bp Grzegorz Chomyszyn orędownikiem Unii nowoczesnej i jej misji na świecie.

https://www.youtube.com/watch?v=YNstcd-UB8c

 

Prof. Mieczysław Ryba - Bł. bp Grzegorz Chomyszyn wobec herezji nacjonalizmu

https://www.youtube.com/watch?v=7a36EBul27c

 

Błogosławiony przeciw banderyzmowi!

Dwa Królestwa to polskie tłumaczenie zapisków bł. biskupa Grzegorza Chomyszyna, greckokatolickiego ordynariusza Stanisławowa w latach 1904-1945. Dzieło to - ponad 500-stronicowy rękopis - zawiera gruntowną analizę działalności Cerkwi greckokatolickiej i życia społecznego we wschodniej Galicji w tamtym czasie - jest świadectwem mężnego biskupa oporu wobec zagrożeń związanych z ekspansją fałszywej ideologii nacjonalizmu ukraińskiego krzewionego przez OUN i z przerażającym okrucieństwem realizowanego zbrojnie przez UPA. W swoich zapiskach bp Chomyszyn, syn ukraińskiego chłopa, zawarł druzgocącą krytykę zgubnej ideologii banderyzmu, którą uznał za próbę zbudowania państwa całkowicie przeciwnego Królestwu Chrystusa.Bp Chomyszyn, poddał również krytyce postawę metropolity lwowskiego Andrzeja Szeptyckiego. Pomimo wrogiego nastawienia banderowców do bpa Chomyszyna to nie oni, leczbolszewicy uwięzili go i zamordowali w katowni NKWD w Kijowie 28 grudnia 1945 r. Przez wzgląd na męczeńską śmierć i heroiczność cnót bpa Chomyszyna Ojciec Święty Jan Paweł II beatyfikował go we Lwowie 27 czerwca 2001 r.

Dwa Królestwa to książka niezwykła ze względu na swą treść, ale i na losy rękopisu, który cudem ocalał z zawieruchy sowieckiej czerwonej apokalipsy. Rękopis - nadpalony w ogniu - został cudem zachowany i całkiem niedawno odnaleziony. Po ukazaniu się Dwóch Królestwrozpoczął się ich nowy żywot, czasem nie mniej burzliwy i dramatyczny niż w czasach prześladowań, których doświadczył ich Autor. Nagonki i represje wobec książki i jej redaktorów - w szczególności ks. Ihora Pełechatego, postulatora procesu beatyfikacyjnego bp. Chomyszyna - w sposób cudowny przyczyniły się do popularyzacji dzieła Błogosławionego Biskupa i przybliżenia społeczeństwu polskiemu i ukraińskiemu jego celowo przemilczanej postaci. Szczególnie w Polsce, gdzie ukraiński oryginał ukazał się na KUL w 2016 r., „odnalezienie" sprawiedliwego Ukraińca, który zdecydowanie potępił zbrodniczą nacjonalistyczną ideologię i był orędownikiem pojednania polsko-ukraińskiego, stało się wielkim wydarzeniem, zwłaszcza w trudnej sytuacji przywrócenia pamięci zbiorowej prawdy o straszliwym ludobójstwie, którego symbolem stał się Wołyń.

Ukazanie się tej książki stało się ważnym wydarzeniem w życiu religijnym na Ukrainie. Katolicy obu tradycji chrześcijańskich zapoznali się z niezwykłym tekstem błogosławionego męczennika, który będąc gorącym patriotą Ukrainy, występował jako rzecznik pojednania polsko-ukraińskiego.Przestrzegał on swych wiernych przed radykalizmem i „herezją nacjonalizmu".Brzmi to bardzo aktualnie w tym roku, kiedy nasze narody zbliżyły się do bliższego poznania swej trudnej historii.

abp Mieczysław Mokrzycki,
metropolita lwowski

Jest to niezwykły dokument wierności Bogu, Kościołowi katolickiemu, a także humanizmowi w relacjach międzynarodowych. Słowa Błogosławionego brzmią nader aktualnie teraz, kiedy Ukraina poszukuje właściwej drogi wyjścia z trudnej sytuacji dziejowej. Jej Prorok, bł. bp Grzegorz Chomyszyn zachęca do kroczenia twardą ścieżką wiary niezmąconej wpływami bezbożnej ideologii przybierającej różne postacie.

kard. Marian Jaworski,
emerytowany metropolita lwowski

Błogosławiony Ks. Bp Hryhorij Chomyszyn był człowiekiem niezwykle konsekwentnym w życiu osobistym i pasterskim. Wierny Kościołowi katolickiemu i jego nauczaniu, nie mógł milczeć, gdy ukraińskie życie polityczne trawił „rak skrajnego nacjonalizmu". Czynił to zarówno z obowiązku pasterskiego, jak i jako człowiek doświadczony skutkami skrajnych ideologii, tak komunistycznej, jak i faszystowskiej.

dr Stanisław Stępień,
pionier badań polsko-ukraińskich

Bł. męczennik Grzegorz Chomyszyn, biskup stanisławowski, marzył o niezależnej i niepodległej Ukrainie, ale jako kaptan Chrystusowy i biskup nie przyjmował, odrzucał i otwarcie potępiał radykalny nacjonalizm i akty terrorystyczne, twierdząc, że ta droga jest przeciwna Bogu i może doprowadzić naród ukraiński do degradacji i samozniszczenia. Za swoją wierność Chrystusowi w Kościele Greckokatolickim został pojmany przez specjalny oddział komisariatu ludowego bezpieczeństwa państwa w rezydencji w Stanisławowie w nocy z 11 na 12 kwietnia 1945 roku, i odwieziony do wewnętrznego Więzienia Łukaniwskiego NKWD w Kijowie. Po 36 dniach przesłuchań i tortur zmarł śmiercią męczeńską 28 grudnia 1945 roku. 27 czerwca 2001 roku we Lwowie został ogłoszony przez Ojca Świętego Jana Pawła II Błogosławionym Męczennikiem Unickiej Cerkwi Greckokatolickiej.

Bp Chomyszyn jest jedynym hierarchą greckokatolickim, którego Sejm Rzeczypospolitej uczcił osobną uchwałą. Niestety, ukraiński męczennik nie doczekał się takiego uznania w swoim, wolnym już kraju, i w Kościele, za który oddał życie…

Po wydaniu oryginału Dwóch Królestw pojawiły się zdecydowane sprzeciwy, protesty, rozpowszechniano informacje fałszywe i kłamliwe, wspierając się opiniami badaczy i naukowców o wątpliwym autorytecie:

Wydawnictwo to wywołało negatywny rezonans zarówno w społeczeństwie, jak i wśród duchowieństwa całego naszego Kościoła.

Abp dr Wołodymyr Wijtyszyn,
metropolita iwano-frankiwski Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego

Niestety, ta książka okazała się wielką mistyfikacją i manipulacją.

Prof. Ihor Skoczylas,
prorektor Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego

Nie wiemy gdzie byt przechowywany rękopis, i czy nie został on napisany na zamówienie trzeciej strony [...] Czy nie jest to kolejna próba zdyskredytowania przez stronę polską Szeptyckiego, biorąc pod uwagę, że to przy wsparciu środowisk polskich opublikowano taką książkę jak „Dwa Królestwa”?

Dr Liliana Hentosz,
lwowska badaczka

 

Autorem wstępu i spiritus movens polskiego wydania książki Dwa królestwa jest dr hab. Włodzimierz Osadczy, profesor nadzwyczajny w Katedrze Historii Kościoła w Czasach Nowożytnych i Dziejów Teologii w Instytucie Historii Kościoła i Patrologii na Wydziale Teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II i w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Chełmie. Jest on także dyrektorem Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich - Centrum Ucrainicum KUL.

Źródło; http://www.religijna.pl/dwa-krolestwa-bp-grzegorz-chomyszyn

 


 

 

Bł. Grzegorz Chomyszyn, greckokatolicki biskup stanisławowski o niebezpieczeństwie nacjonalizmu i metropolicie lwowskim abp. Andrzeju Szeptyckim.

Tuż po ukonstytuowaniu się odrodzonego państwa polskiego we Lwowie ukazał się album przedstawiający pasterzy Kościoła w Polsce. „Ksiądz biskup Chomyszyn idzie wytrwale i energicznie śladami Swego Patrona i Papieża Grzegorza VII. Całe życie poświęca wzniosłej idei jak największego zespolenia obrządku greckokatolickiego z rzymskokatolickim. Tak jak papież Grzegorz VII walczył o celibat duchowieństwa, tak i ksiądz biskup krzewi na terytorium swojej diecezji bezżenność kleru i to z bardzo dodatnim skutkiem. Zaprowadzenie jednolitego kalendarza w kościele obydwóch obrządków jest również programem Tego wielkiego biskupa, który dzieli los wielkich ludzi: za życia zawiść i zazdrość małych ludzi, lecz historia już zapisała imię biskupa Chomyszyna złotymi zgłoskami. Prawdziwy – bo świadomy celu – biskup”.

Charakterystyka niezwykle trafna w stosunku biskupa Kościoła, który przeszedł trudną historię od czasów Unii Brzeskiej (1596) i odnajdywał swą tożsamość kulturowo-narodową na krzyżowaniu wpływów polskich, rosyjskich i rodzącego się pragnienia samostanowienia się Ukraińców.

Ordynariusz trzeciej diecezji galicyjskiej

Urodzony w rodzinie chłopskiej na Podolu w 1867 r., po przyjęciu święceń kapłańskich jako duchowny unicki udał się pobierać dalszą formację duchowną w Wiedniu na „Augustineum”. W stolicy naddunajskiej monarchii opiekował się greckokatolickimi poddanymi cesarza Franciszka Józefanależącymi do dawnej parafii wiedeńskiej św. Barbary. Po powrocie do Galicji młody ksiądz ze stopniem doktorskim został dostrzeżony przez metropolitę Andreja Szeptyckiego i objął stanowisko rektora lwowskiego greckokatolickiego seminarium.

Jednak nie zatrzymał się zbyt długo we Lwowie, bo po dwóch latach został uznany za dobrego kandydata na stanisławowską diecezję. Trzeba zaznaczyć, iż było to najmłodsze biskupstwo unickie w Galicji, powstałe dopiero w 1885 r., a Chomyszyn stał się jego czwartym ordynariuszem od czasu założenia.

W sytuacji kiedy społeczność Rusinów galicyjskich rozszarpywała wewnętrzna sprzeczka dotycząca kwestii tożsamościowych i przyszłości narodu, Kościół i sprawy wiary znalazły się na marginesie życia publicznego. Ścierające się ze sobą nurty narodowo-liberalny i konserwatywno-rusofilski używały retoryki religijnej jedynie jako zewnętrznych dodatków do spraw narodowych.

Nowy pasterz diecezji z niespotykaną determinacją wziął się za przywrócenie Kościołowi należytego miejsca w życiu społecznym jako niekwestionowanemu autorytetowi mającemu tworzyć podstawy ładu moralnego. Kościół, zdaniem hierarchy, powinien porzucić dawną funkcję ostoi narodowej, odseparowującej Rusinów od Polaków, podkreślającej swą inność obrzędową wobec łacinników, a maksymalnie pod względem duchowości, życia wewnętrznego jak i obrzędów wyraźnie określić się jako katolicki.

Temu też miało sprzyjać przechowywanie wszystkich zwyczajów i praktyk, które weszły do życia cerkiewnego z Kościoła łacińskiego. Zabiegał on, żeby krzewić nabożeństwa eucharystyczne, słabo rozwinięte w tradycji wschodniej, pobożność maryjną, kult świętych katolickich w tym rodzimych męczenników za wiarę, jakim był św. Jozafat Kuncewicz.

W czasie pierwszej wojny światowej bp Chomyszyn pozostawał jedynym hierarchą unickim na ziemiach Galicji Wschodniej. Metropolita Szeptycki został internowany przez Rosjan w głąb Rosji, a sędziwy bp Czechowicz, ordynariusz przemyski, umarł w oblężonej twierdzy. Bp Chomyszyn korzystając z niczym nie skrępowanej możliwości działania poczynił szereg istotnych, prawie rewolucyjnych zmian w życiu diecezji.

Przede wszystkim do Cerkwi został wprowadzony gregoriański kalendarz. Dotychczas Rusini na terenie monarchii Habsburgów liczyli czas wg. nowego i starego kalendarza. W życiu świeckim stosowano używany w całym państwie kalendarz gregoriański, życie religijne natomiast kierowało się starym stylem, juliańskim kalendarzem. W Stanisławowie od 1916 r. unitów przez jakiś czas zobowiązywał inny kalendarz niż we Lwowie, wierni tego samego obrządku mieszkający nieopodal siebie z odstępem w prawie dwa tygodnie obchodzili święta kościelne.

Ważnym posunięciem bp Chomyszyna w kierunku sanacji życia kościelnego było wprowadzenie obowiązku celibatu kleru. Wywołało to nie mniejszy rezonans niż reforma kalendarzowa. Dotychczas bowiem rodziny duchownych były ważną częścią społeczeństwa ukraińskiego, namiastką elit stanowych, z których wywodzili się liderzy narodowi.

Formowanie niezachwianego w swych przekonaniach katolickich duchowieństwa, w sytuacji szerzącego się filoprawosławia i sporadycznych aktów apostazji wśród kleru unickiego, stało się podstawą ataków na biskupa ze strony rozpolitykowanych działaczy narodowych. Upatrywali oni w tym niebezpieczny zakus na stan posiadania Ukraińców, którym poprzez celibat duchowieństwa odbierano tradycyjny element struktury społecznej.

Groźna przestroga przed niebezpieczeństwem „herezji nacjonalizmu”

Władyka stanisławowski z zaniepokojeniem obserwował postęp relatywizmu etycznego wśród wiernych grekokatolików i szerzenie się radykalizmu o antychrześcijańskim podłożu. W 1933 r. napisał pracę pt. „Problem ukraiński”, w której poddał wnikliwej analizie kondycję współczesnego mu społeczeństwa ukraińskiego. Bp Chomyszyn zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo „wypaczonego” nacjonalizmu jako antychrześcijańskiej ideologii zatruwającej atmosferę życia narodowego:

„Ów wadliwy, zatruty i szkodliwy nacjonalizm stał się u nas nową religią, podobnie jak materializm u bolszewików. „Ukraina nade wszystko” – to dogmat naszego nacjonalizmu. Sprawy wiary, Kościoła i religii nie mają w ogóle znaczenia, albo ustąpiły na drugi plan, z łaski tolerowane jeszcze dla tradycji albo zwyczaju. Wszystko, co jest narodowe, uważa się za święte, cenne i konieczne, a sprawy wiary, Kościoła i religii uważane są jako zbyteczne, nieproduktywne, zacofane. Stąd owa obcość, nieuprzejmość, niepopularność, a nawet wrogi stosunek do wszelkiej akcji, do wszystkiego, co tchnie duchem religijnym […] Duchowieństwo ma u nas o tyle tylko znaczenie, o ile składa materialne ofiary na cele narodowe, zapędza naród w sieci działaczy narodowych – przede wszystkim pod czas wyborów – i rzetelnie spełnia ich rozkazy. Obelżywe słowo „pop” – to powszechna nazwa kapłana. Biskup powinien być również tylko służalcem wszelkich narodowych komitetów i słuchać ich rozkazów, nawet w sprawach kościelnych. Prasa nacjonalistyczna albo też ulica – to trybunały, które mają u nas już tradycyjne prawo sądzenia biskupów”.

Biskup proroczo zwracał uwagę na niebezpieczne cechy etycznego nihilizmu, jak również nienawiści tkwiące w ideologii nacjonalizmu, które w nieodległej przeszłości doprowadziły do straszliwego ludobójstwa na Kresach. W związku z tym przestrzegał swych wiernych: „Nacjonalizm począł u nas przybierać cechy ducha pogańskiego, albowiem wprowadza pogańską etykę nienawiści, nakazuje nienawidzić wszystkich, którzy są innej narodowości, a nawet wzbraniając nieść im pomoc i okazywać miłosierdzie w ich nieszczęściu.

To właśnie jest przeciwne etyce chrześcijańskiej, Chrystus bowiem nakazał słowem i swoim przykładem miłować bliźnich swoich i to nie tylko przyjaciół i swoich, ale również i wrogów osobistych i ludzi obcych narodowością”. Dalej hierarcha przestrzegał: „Ale nie tylko duchem pogańskim począł zionąć nasz ukraiński nacjonalizm. Co gorsza, na tle nacjonalizmu ukraińskiego zjawiły się oznaki pewnego rodzaju satanizmu”.

Biskup z przerażeniem przewidywał nieszczęścia i klęski, które sprowadzi zbrodnicza ideologia na miły jego sercu naród. Już współczesna mu sytuacja społeczno-polityczna nie rokowała dobrej przyszłości ludności ukraińskiej: „Hurrapatrioci narodowi, szowiniści i krótkowzroczni politycy ukraińscy spowodowali również gorzki los narodu ukraińskiego. Ludzie ci, którzy postępowali raczej jak obłąkańcy aniżeli jak przywódcy, oni to właśnie opluwali wszelki poważny prąd. Oni to wprowadzali ten duchowy rozkład w narodzie, oni to podkopali wiarę i moralność, oni to oślepili i zatruli naród. Oni to i nadal wywołują gniew Boży i gotowi do tego doprowadzić, że z kipiącego kotła Wschodu poleje się lawa ognista, która może nas całkowicie zniszczyć z oblicza ziemi”.

Dla uzdrowienia społeczeństwa ukraińskiego w Małopolsce Wschodniej bp Chomyszyn inicjował powstanie politycznych partii i ruchów odwołujących się do nauki Kościoła. Dzięki jego wysiłkom w 1925 r. została powołana Ukraińska Chrześcijańska Organizacja, a jej organ prasowy „Nowa Zorja” stał się trybuną inteligencji katolickiej. W 1930 r. ordynariusz stanisławowski zainspirował powstanie Ukraińskiej Katolickiej Partii Ludowej, wobec której chłodną postawę przyjął metropolita Andrej Szeptycki. W kwestii społeczno-politycznej bowiem zaistniał spór światopoglądowy między bp. Chomyszynem a metropolitą Lwowa.

Biskup uważał szerzący się wśród Ukraińców nacjonalizm za zło uniwersalne, absolutne wypaczenie moralne i wielkie zagrożenie dla egzystencji narodu. Żaden kompromis z tą ideologią, podobnie jak i z komunizmem, nie był dla niego możliwy. W swoich pamiętnikach „Dwa Królestwa”, które niedługo się ukażą drukiem, bł. Grzegorz używa dość dosadnej charakterystyki tej ideologii i jej niebezpiecznych skutków:

„Głównym naszym sprzeniewierzeniem się jest herezja nacjonalizmu. Ta herezja jest najcięższą i najbardziej niebezpieczną herezją naszego czasu. Opętała ona umysły i serca prawie wszystkich narodów ziemi. Ona spowodowała prawie całkowite duchowe zboczenie. Stawia ona nacjonalizm ponad wszystko, nawet ponad Boga, ponad Kościół, ponad prawa Boże. Chrystus jako król wszystkich ludów nie jest brany w rachubę. Jest lekceważony albo i wprost zaprzeczany. Skutki tej herezji są straszne. Narody jęczą w jarzmie, karzą same siebie, nienawidzą się nawzajem i wyniszczają się. Ta herezja nacjonalizmu opętała także nasz naród i stała się prawie bałwochwalstwem. „Naród ponad wszystko”, łaskę robimy Bogu, gdy postawimy imię Boże na drugim miejscu: „Naród i Bóg”. Postawiliśmy prawdę naszą ponad prawdę Bożą, czyli jak mówi Paweł Apostoł: „Zamieniliśmy prawdę na kłamstwo” (Rzym I, 25). Liczy się dla nas sumienie narodowe. W imię tegoż sumienia proklamuje się zasada, że wszystkie środki, nawet nieetyczne, są dozwolone, gdy chodzi o dobro narodu i budowę państwa. Kościół ma służyć polityce, wiara i religia ma stanąć do jej usług. Kto myśli inaczej, kto się temu sprzeciwia, uchodzi za wroga narodu”.

 

 

 

Adwersarz metropolity Andreja

Stolicę stanisławowską bp Chomyszyn objął po abp. Szeptyckim, który został przeniesiony do Lwowa jako metropolita. Abp Szeptycki dostrzegł gorliwego duchownego po studiach wiedeńskich i zamianował go najpierw na rektora seminarium greckokatolickiego we Lwowie, a potem poparł jako kandydata na biskupa stanisławowskiego. Sam Chomyszyn wspominał o swym zauroczeniu postacią metropolity, w którego wpatrywał się niczym „w obraz”.

Metropolita Andrzej Szeptycki pielęgnował swą wizję na przyszłość i rozwój Kościoła unickiego. Od czasu, kiedy w 1908 r. św. Pius X nadzielił go pełnomocnictwami metropolity Kijowa i całej Rusi, galicyjskiego hierarchę nie porzucały myśli nawrócenia Rosji. Temu celowi gotów był poświęcić całe swe życie i użyć wszystkich środków żeby go osiągnąć.

Po wkroczeniu Rosjan do Lwowa metropolita napisał list do cara, w którym nie kryjąc radości z faktu okupacji Galicji i składając hołd autokratorowi gratulował dzieła „zjednoczenia całej Rusi”. Naiwnie oczekiwał zawierzenia Rosji Najświętszemu Sercu Jezusowemu i uznania duchowej zwierzchności Rzymu. Po kilkuletnim pobycie na zsyłce w Rosji, gdzie stał się świadkiem upadku imperium carów, a razem z nim i zachwiania tradycyjnego sojuszu tronu i ołtarza, metropolita Lwowa jeszcze bardziej się przekonał w swej dziejowej misji zjednoczenia Świętej Rusi ze Stolicą Piotrową.

W Galicji, która jak Małopolska Wschodnia weszła do składu odrodzonego państwa polskiego, władyka Andrej zaczął forsować zmiany obrządkowe w duchu „orientalizacji” rytu unickiego maksymalnie zbliżając go z prawosławiem rosyjskim. Jako pasterz zaczął bardziej się troszczyć o perspektywy misji na Wschód niż sytuacją unii w Małopolsce. Sprzyjało to zwiększeniu dystansu między Kościołem a społeczeństwem ukraińskim poddawanym coraz większym wpływom radykalnego nacjonalizmu i komunizmu.

Bp Stanisławowski nie mógł zrozumieć poczynań metropolity i uważał je za niebezpieczne i szkodliwe dla Kościoła unickiego. W tej samej prowincji kościelnej realizowane były dwa schematy rozwoju unii, które nie sposób było pogodzić. Dla stanisławowskiego biskupa mrzonki nawrócenia Rosji kosztem poświęcenia dobra trzody galicyjskiej były czysto świeckimi kalkulacjami, podyktowanymi koniunkturą bieżącą.

Odwołując się do metafory „dwóch królestw” św. Augustyna bp Chomyszyn oceniał działalność metropolity jako inspirowaną racjami królestwa ziemskiego. Pisał, że jest to dowód na to, „że można być pod wpływem świata i wierzyć przy tym, że służy się Panu”. Orzeka on, że „działalność Metropolity doprowadzi ostatecznie jeżeli nie do ruiny naszego Kościoła, to w każdym razie wywoła chaos, zamieszanie i dezorientację”.

Metropolita Szeptycki korzystając ze wszystkich nadarzających się koniunktur politycznych dla realizacji swych wizjonerskich projektów kościelno-narodowych nie omieszkał także ułożyć współpracy z rosnącymi w sile nacjonalistami. Amerykański badacz nacjonalizmu ukraińskiego John Armstrong twierdził, iż metropolita od lat był „energicznym zwolennikiem ukraińskich nacjonalistycznych ruchów”. Zaznacza, wprawdzie, że poprzez dialog chciał odprowadzić radykałów od skrajności i zbliżyć do chrześcijaństwa. Wysiłki te przypominały jednak zamiary nawrócenia prawosławnej Rosji poprzez maksymalne zbliżenie się do niej obrzędowo i mentalnościowo.

Jakie były wyniki tych podejść doskonale znamy. Podnosząc nacjonalistycznych watażków do rangi partnera w relacjach z Kościołem, metropolita relatywizował zło tkwiące w ideologii zawartej w ich dokumentach programowych. Nie potępił on antychrześcijański w swej istocie tzw. Dekalog nacjonalistyczny, nie przestrzegał wiernych przed szerzącym się niebezpieczeństwem demoralizacji narodu .

Bp Chomyszym nie mógł się pogodzić z bezczynnością metropolity w tak ważnych dla narodu sprawach. Postawę metropolity wobec szerzącego się radykalizmu ocenia on druzgocąco w drukowanym obecnie dziele „Dwa Królestwa”:

„Metropolita to wszystko zaniedbał i dlatego zamiast trzeźwej i rozważnej polityki [wśród Ukraińców – W.O.] rozpoczął się kurs akcji terrorystycznych podziemnych bojówek naszej młodzieży organizowany na własną rękę przez różnych niepowołanych „wodzów”. Metropolita nie tylko nie spełnił swego obowiązku, ale zajął bierne stanowisko wobec bojówek terrorystycznych, a może raczej pośrednio sprzyjał im, w każdym bądź razie aprobował milczeniem […] Rozumny i kochający swe dzieci ojciec nie tylko troszczy się o ich dobro, ale także gdy jest potrzeba napomina je i karci, a nawet karze.

Przysłowie mówi „Kochaj dziecko jak duszę i trzęś nim jak gruszką”. Metropolita, który rościł sobie prawo do bycia ojcem narodu nie spełnił tego obowiązku. Milcząc patrzył on biernie przez palce na wszystkie nasze uchybienia, a nawet pośrednio wspierał. Przez to urósł on na wielkiego patriotę, lecz wyrządził krzywdy nam więcej niż jakiś otwarty wróg ponieważ nie troszczył się on o dobro narodu ukraińskiego, zależało mu na własnej wielkości, a nie na wielkości narodu ukraińskiego”.

Bp Grzegorz Chomyszyn do końca pozostał wiernym Kościołowi katolickiemu. Był szykanowany przez nacjonalistów ukraińskich, aresztowany przez gestapo, osądzony przez sowieckich najeźdźców i umarł śmiercią męczeńską w kazamatach NKWD w 1945 r. W czasie wizyty apostolskiej św. Jana Pawła II na Ukrainie w 2001 r. został wyniesiony na ołtarze jako błogosławiony męczennik za wiarę.

Dzięki szczególnej opiece opatrzności ocalały z ognia wojny zapiski błogosławionego, które ukazały się drukiem w tym roku w oryginale, w języku ukraińskim. Wykorzystane w tekście cytaty w znacznej mierze zostały zaczerpnięte z tego bezcennego dokumentu, ukazującego wielką i szlachetną postać sprawiedliwego Ukraińca, który przestrzegał przed zbrodniczą ideologią zanim jeszcze doprowadziła ona do straszliwego ludobójstwa, do dnia dzisiejszego ciążącego na relacjach polsko-ukraińskich.

Zachęcamy do komentowania materiału na naszym oficjalnym fanpage’u:https://www.facebook.com/semperkresy/

 

Prof. Włodzimierz Osadczy

Tekst ukazał się w nr 14-15 Kuriera Galicyjskiego 16-29 sierpnia 2016

Źródło; https://kresy24.pl/glos-proroka-ukrainy/

18 czerwca w "Dzienniku Ustaw" ukazało się "Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 17 czerwca 1934 r. w sprawie osób zagrażających bezpieczeństwu, spokojowi i porządkowi publicznemu". Na podstawie tego rozporządzenia utworzono następnie obóz izolacyjny w Berezie Kartuskiej.

Tuż po podpisaniu przez prezydenta Ignacego Mościckiego powyższego rozporządzenia uzyskano dowody na to, że za zamach na ministra Pierackiego odpowiedzialna jest Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), która w 1931 r. dokonała również zabójstwa jednego z liderów BBWR Tadeusza Hołówki.
Przedstawiając wyniki śledztwa podjętego przez policję prof. Grzegorz Motyka pisał: "Bardzo szybko odnaleziono jednego z organizatorów zamachu Mykołę Łebedia. Choć zbiegł on do Niemiec, na żądanie władz polskich został wydany. Dzięki przekazanemu przez wywiad czeski tzw. archiwum Senyka, zawierającemu wiele cennych dokumentów OUN, przeprowadzono wielkie aresztowania, które ogarnęły ok. 800 członków organizacji. Stronie polskiej udało się rozszyfrować i schwytać całą Krajową Egzekutywę z Banderą oraz Szuchewyczem na czele.

Aresztowano również wielu członków okręgowych i powiatowych władz OUN. Większość z nich skazano na długoletnie więzienie. Sam Bandera w dwóch procesach - warszawskim i lwowskim - został skazany na karę śmierci, zamienioną następnie na dożywocie. (G. Motyka "Ukraińska partyzantka 1942-1960")

Proces w sprawie zabójstwa ministra Pierackiego toczył się przed Sądem Okręgowym w Warszawie od listopada 1935 r. do stycznia 1936 r. Na ławie oskarżonych zasiadło w sumie 12 osób. Trzej oskarżeni otrzymali wyroki śmierci, zamienione na mocy amnestii na kary dożywotniego więzienia. Dwaj inni skazani zostali na dożywocie. Pozostałym wymierzono kary od 15 do 7 lat pozbawienia wolności.

Bezpośredniego sprawcy zabójstwa Pierackiego nie udało się jednak zatrzymać. Był nim jak ustalono 31 letni Grzegorz Maciejko ps. Gont, którego policja aresztowała w październiku 1933 r. za przynależność do OUN, jednak z braku dowodów został on zwolniony w lutym 1934 r. Maciejko po przeprowadzonym zamachu uciekł do Czechosłowacji, a następnie przedostał się do Argentyny, gdzie zmarł w 1966 r.

 

Zamach terrorystów ukraińskich z UPA na ministra MSW Bronisława Pierackiego

http://nowahistoria.interia.pl/ii-rzeczpospolita/news-zamach-na-szefa-msw-bronislawa-pierackiego,nId,1442586#utm_source=fb&utm_medium=fb_share&utm_campaign=fb_share&iwa_source=fb_share

Zabójstwo ministra B. Pierackiego

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zabójstwo_Bronisława_Pierackiego

 

 

Każdy z tych demagogów uważa siebie za  —   „jedynego zbawiciela narodu”, bo naród, to „on”.

Gdy jednak coś nie idzie po jego linii, wtenczas niech raczej ginie naród, aniżeli miałby ucierpieć jego autorytet.

Wtedy demagog taki plwa nawet na cały naród, szuka żeru gdzie indziej, a nawet staje się renegatem, wysługuje się perfidnie u obcych ze szkodą własnego narodu.

Cała jednak ta demagogia, cała ta anarchia, wszystkie te autorytety, wszystkie te partie, chociaż siebie wzajemnie i bezwzględnie zwalczają, —   to przecież w jednym są zgodne, —  a mianowicie w zaprzeczaniu autorytetu Bożego, w podkopywaniu i niszczeniu wszelkiej moralności i religii.

Jednym słowem,   —  nacjonalizm na podłożu liberalizmu religijnego, a raczej ateizmu, stanąwszy na zasadzie hasła „naród ponad wszystko”,

—  początkowo chce używać prawdziwej religii dla swych własnych celów, a gdy mu się to nie udaje,   —  wysuwa, albo też wspomaga różne sekciarskie, rozkładowe surogaty przeciw prawdziwej religii, operując z zamiłowaniem hasłami racjonalistycznymi w dziedzinie religii i w końcu z reguły podnosi otwarty bunt przeciw Bogu, niszcząc wszelkie Boskie instytucje i ich wpływ.

 

PROBLEM UKRAIŃSKI — Napisał dla duchowieństwa i świeckiej inteligencji narodu ukraińskiego błogosławiony Grzegorz Chomyszyn biskup stanisławowski

https://forumdlazycia.wordpress.com/2016/12/06/problem-ukrainski-bl-bp-grzegorz-chomyszyn-polecam/

 


 

 

Ks. Ihor Pełechatyj, Iwano Frankiwsk, Bł. bp Grzegorz Chomyszyn, zapomniany rzecznik pojednania ukraińsko polskiego

https://www.youtube.com/watch?v=iGBzzEPprME

 



 

 

Wołyń film dokumentalny

https://www.youtube.com/watch?v=x7ZpUKOZQs4

 

Młodzi Ukraińcy o filmie "Wołyń"

https://www.youtube.com/watch?v=juFfE6zHsYA

 

Spór o historię - Ludobójstwo na Wołyniu

https://www.youtube.com/watch?v=FNC_gapQGH4

 


 

 

Czy Ukraińcy są naszymi braćmi? Zobacz!

https://www.youtube.com/watch?v=SsckPARBBIg

 

Ukraińcy żądają aby Polska oddała im Przemyśl z okolicznymi powiatami

https://www.youtube.com/watch?v=v3BU8BpKMvQ



 

PONAD 200 000 POLSKICH OFIAR Z RĄK UKRAIŃSKICH LUDOBÓJCÓW

PAMIĘTAMY !!!

 

 

 

 

LWÓW BYŁ I BĘDZIE POLSKI !!!

 
 

KOMENTARZE

  • Piękną inicjatywą, byłoby...
    fundowanie przez wiernych, na katolickich cmentarzach tablic upamiętniających tych naszych Rodaków.
    Zazwyczaj na każdym cmentarzu jest Krzyż, więc pod tym Krzyżem byłoby najlepsze miejsce na taką tablicę.
    Z całą pewnością, pod takimi tablicami, paliły by się znicze i ludzie modlili by się za tych zapomnianych naszych Rodaków- Męczenników

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY

więcej